Po powrocie do pracy zaczął się młynek, i wtem sruuu... SMS. Od - a jakże - cudowianki majstra.
Witam p. Stara Jędzo. Dzisiaj miałem pechowy dzień. Uszkodziłem baterię wannową coś wymyślę. Drzwi zrobię jutro gratis. Jestem wściekły.
OJAPIERDOLĘ. On jest wściekły?? SMS poleciały z szybkością karabinu maszynowego, że ma nic nie robić i nie wymyślać, że ma zostawić moje drzwi w spokoju i że dam znać, jak skończę pracę.
Nie dałam.
Nie dam dziadowi ANI złotówki.
Baterię
Ścianę otynkował, schnie. Byle jak. Ale nie szkodzi, od czwartku mam wolne, pojadę, kupię siateczkę do ścierania, widziałam jak malarz robił i sama pomaluję ten kawałek. Umiem.
Powiedział, że nie uszczelniać silikonem, że taśma lepsza. Kupiłam taśme. 39 zyla za pudełko.
I co??
Okleił.
Tylko szafkę, zlewu już nie. I coś czarnego i klejkiego jest na wierzchu.
Chuj mu w oko i niech się miarowo rusza.
Znajdę warsztat, zapłacę. Dostanę gwarancję. Założą mi baterię. Albo Inżynier założy.
Teraz tylko autoryzowane ekipy, dające gwarancję mają wstęp. Niesrające mi po kątach, niekorzystające z mojej lodówki, kibla i ręczników tygodniami.
KONIEC!!!
Naruszę kredyt, zapłacę, chcę mieć GWARANCJĘ. A złote rączki niech zdychają z głodu, szukają frajerów albo idą na kasę do Biedronki.
A chuj w oku niech im się miarowo rusza...
Amen.
Jednak jestem chytra. Dałam tylko jeden klucz. Jutro zamknę mieszkanie na 2, jak chce narzędzia, niech czeka, aż wrócę. Jestem kobietą cieżko pracującą na takich darmozjadów, ale mówię stanowczo i wyraźnie: RAUS.
Po niemiecku, bo nie lubi Niemców...
PS Właśnie zauważyłam, że nową baterię nad umywalką zamontował na STARYCH śrubach, zaśniedziałych, na starych okuciach. W zestawie w pudełku są nowe.
Nie wytrzymam !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Brak mi słów.Bardzo Ci współczuję,serio!
OdpowiedzUsuńPotrzebuję współczucia, serio, zatem dziekuję...
Usuńdziękuję, Doro, wiem, że kibicujesz :*
UsuńJa tez w tym gronie co Dora
OdpowiedzUsuńbozesz ty moj
jak to mowi ciocia stasia z klanu
po przeczytaniu
o kurwa
debil jak nic
Zachwalany fachowiec. Nawet Inżynier zachwalał. Widać, że zachwalali ci, którym za darmo robił, a resztę legendy zbudował sam. Płacę i to niemało. Wymagam. Jestem tylko głucha, nie głupia.
UsuńJedno pewnie,że ciśnienie masz podniesione bez piguł.
OdpowiedzUsuńCo to kurwa ma znaczyć w ogóle, no dobra,ok,zepsuł kran,no to niech zapierdala po nowy taki sam identyczny ,zebyś nawet nie zauważyła zmiany!
Na własny koszt oczywiście!
Nie,ja sie wkurwiam jak to czytam,a co dopiero Ty!
A... Starał się, wymyślił. Ale że ja gwarancję straciłam, nie pomyślał.
UsuńGeniusz...
Współczuję! Skąd się biorą takie popaprańce?!
OdpowiedzUsuńMoże z Internetu, Kocie?? :)
Usuń