A na targu przede mną w kolejce stał tatuowany gość. Nie gapię się na tatuaże, podobają mi się, ale jak jest coś napisane, muszę przeczytać. Gość we wszystkich odkrytych miejscach miał tatuaże po hebrajsku (uczyłam sie, ale nic nie pamiętam), jakimiś arabskimi robaczkami i coś chińsko-japońskiego, też nie znam :) Nie wiadomo, co tam za hasełka miał, może coś mądrego, a może tak głupiego, że jak trafi na znającego język to go wyśmieje, albo co gorsza, facjatę mu obije?? Bo ja miałam ochotę dać mu w mordę, choć wiem, damie nie przystoi i nie miałabym żadnych szans, położyłby mnie jednym palcem. Za co?? Ano, na nadgarstku pięknym gotykiem miał wytatuowane "Gott mit uns". Ja wiem, że to hasło ze Starego Testamentu, że nie zawsze kojarzyło się tak fatalnie. Ale... Jak dla mnie, w tym kraju, bardzo nie na miejscu. Nie osądzam Niemców, ale wciąż pamiętam, że odebrano mi wujka, a moim najbliższym brata. Że dzieciństwo mojej Mamy upłynęło na służbie, że nabawiła się tam reumatyzmu, który ją zabił. Nie zieję nienawiścią, ale... pamiętam.
I na osiedlu moim
Ile kotecków widzisz??
Zamelinował się...
Co się paczysz?? legnij koło mnie, gorąco...
Nawet jaja w Internecie. Koniec świata :)
A na weekend proponuję, żebyście wypili ze mną zdrowie wszystkich majstrów ;)
Prosit :)
Update
Papryczka nadziewana...
Mlask :) Zielonych już nie ma...





Pyszota!
OdpowiedzUsuńKotecków widzę dwa,po jednym na zdjęciu
,bo na trzecim to ten sam kotecek z drugiego:)
Tatuaże przyciągają wzrok strasznie!
Nie, Doro: na pierwszym zdjęciu są dwa kotecki, jeden koło bloku goni motylka, na drugim i trzecim to ten sam kotecek, ale inny od pierwszego zdjęcia, bo to już inna część osiedla :) U nas kotecków jak mrówecków ;)
UsuńA no faktycznie, buraska nie zauważyłam:))
UsuńZrobiłam papryczki,wyszły pysznie,chociaż inne niż twoje,bo wykorzystałam tylko to co miałam w domu.
Cieszę się, że się udały :) Na tym polega ich urok, że za każdym razem sa inne :)
UsuńNa dno nalac wody nasypac soli i postawic na ogien i podgrzac
OdpowiedzUsuńi ma odstac
tak slyszalam kiedys gdzies
albo mi sie cos popie pomylilo no.
Próbowałam, nie zadziałało całkiem do końca, trudno, z czasem zejdzie :) Dziękuję :)
UsuńTo moze soda i ocet pomoze?
UsuńSpróbuję, jak zjem paprykę, dziękuję :)
Usuńgołębie popełniłam w ilości 20 szt ale papryka hmm hmm no może w przyszłym tygodniu ;-) lubię tak z serem na wierzchu ;-)
OdpowiedzUsuńSmacznego :)
UsuńNo i trudno,stało się, ugotowałam to co miałam,czyli kaszę jęczmienną średnią, jutro dowalę resztę i będziemy miały papryki na obiad:)
OdpowiedzUsuńTym razem będą to paprykowe łódeczki, bo przetnę je wzdłuż,nie będę robić czapeczek:)
Może być też kasza jęczmienna, ryż, cokolwiek :) Jeszcze nie znalazłam kasz i ryżu, więc dałam to, co miałam pod ręką. Wciąż walczę z armia kartonów... :| Również smacznego. Nie robiłam kapturków, starczy, że sama mam krzywo pod kapturkiem ;)
Usuń:)))))
OdpowiedzUsuń