Trzy "P", bo nazwisko mam na "P", powidła smażę i piwko popijam...
Żyć, nie umierać :)
Tak wyglądają dziewicze powidła...
Rano zauważyłam, że obił próg listwą, ale schyliłam się i co ja paczę?? Listwę za mało dociął i uszkodził boczną ścianę. Niewiele, nie widać bez schylenia, ale jednak.
W pracy dziś wszyscy mówili, że jestem inna. A jaka miałam być, jak wiedziałam, że NIC już nie zniszczy, że już nie muszę się niczym martwić?? Zatem spokojnie zamknęłam, żartując z ludźmi i szefostwem,
Jedyny pożytek z nerwów, że mi 5 kilo zjechało w dół, znienacka :D
Trzeba było majstra nie wywalać, zanim nie schudłam jeszcze ze 30 kilo :)
Ale to byłaby bardzo droga kuracja odchudzająca.
Wracając z pracy stałam się posiadaczką
Nie chcę jej, wściekam się, ale już teraz są kolejki pod punktami jej wydawania, a co będzie, jak zbliży się termin, że komkarty stracą ważność, wrócą uczniowie i studenci?? Moją wydawała mi w punkcie 20 minut!!! A wniosek złożyłam przez Internet i miałam tylko odebrać na pętli. Podpisałam więcej papiórków niż w banku przy kredycie. Komkartę mam jeszcze do września, od września jeżdżę już na PEKĘ. Na złożeniu podania zaważyło, że znalazłam fotkę sprzed 8 lat w formacie elektronicznym, więc zaoszczędziłam na zdjęciu :D Podziwać Starą Jędzę, jak jeszcze ruda była. To se ne vrati.
W jubileuszowym numerze widać już siwą, grubą Starą Jędzę :D
Ale i tak nikt ze znajomych go nie kupi, więc spoko wodza.
U mnie już powoli pachnie jesienią, bo to i powidła (a KB grozi, że ma jeszcze duuuużo śliwek, ale ja mu dałam wszystkie moje puste słoiki!!!), a i kasztanowce u mnie już jesienne, bo zżera je ten robal
I zachody słońca też jesienne, dzień coraz krótszy jest.
Ale cieszę się, że w jesienne wieczory będę sobie parzyła herbatkę o tu
(bałaganu na oknie nie będzie).
I... Z prawd świętych do zapamiętania: rosół z kościami to zupa, a chłop z wąsami to dupa. Eks, jak się w nim zakochałam, miał wąsy, ślub brałam z wąsatym, ale od czegóż dobra motywacja i argumenty?? Zgolił je w trymiga. Nie mówię o zalotnych wąsikach młodych męskich piersi :) Mówię o sumiastych wąsach panów 50+. Wszyscy znani mi - niezależnie od profesji i wykształcenia sumiaści wąsacze są do... :) Dośpiewajcie sobie. Wszyscy majstrowie o kant dupy ich potłuc mieli wąsy. I śmierdzieli fajkami. Takim zatęchłym, niekąpanym smrodem, fuj... I myśleli, że są męscy i ojapierdolę, Tfuuuuuuuujjjjjjjjj..... :)
Nic dziwnego, że przerzucam się czasami na dziewczynki.
Ale jestem już po drugiej warce - w promocji w Żabce za 10,99 :)
Więc nie brać wszystkiego serio, ale i tak prawda: rosół z kościami to zupa :)
Update
Teraz już pachnie...



Cicho mi z tą jesienią, jeszcze lato jest, tylko polskie a nie afrykańskie jakieś.
OdpowiedzUsuńJaka dziewicza kuchenka,bialutka taka,nieskażona gotowaniem:))
Smacznych powideł,ciekawe czy moje śliwki z sadu na wiosce będą dobre,czy same robaki,bo to różnie się trafia.Póki co jest ich mnóstwo,ale i bardzo dużo opada niedojrzałych.
Jeszcze są zielone,bo to węgierki,te chude i ciemne.
Dostałam śliwki od Kierownika Budowy, inaczej bym nie smażyła powideł, mam jeszcze słoiki z ubiegłego roku, ale jak przywlół, bo mu się gałęzie na działce łamią, to szkoda wywalić. Jakieś inne te śliwki, odchodzą od pestki bez trudu. W jednej wędrował robal, to wywaliłam, z innymi się nie cackalam, gorąco wszystko zabije. Niepryskane, to widać. A słoików nie mam, bo dałam... Kierownikowi Budowy :D Bo ma działkę. Ale nic to, dokupię. I w kamienne garnki wsadzę, jak kiedyś. Tyle że niegdyś taki garnek starczał na parę klapnięć szczęką... No nic, zawsze mogę zawieżć do pracy, tam wiecznie głodni młodzi, zjedzą... Kuchenka obrobiona w Photoshopie, żeby obciachu nie było ;)
UsuńI nie że kuchenka nieruszana :) Gotuję na niej od marca bodaj i przeżyła ataki dwóch Majstrów. Ostre ataki, z ciężką artylerią:D
OdpowiedzUsuńJestem w szoku normalnie!
OdpowiedzUsuń