piątek, 8 lutego 2013

A to Polska właśnie. Part 2.

Nic mnie bardziej nie wkurwia, jak ostatnia tematyka zastępcza - związki partnerskie. Bicie piany i pieprzenie kotka za pomocą młotka. A kraj, jak Titanic, powoli idzie na dno, ale co tam, nie pozwolimy, żeby ludzie mieli łatwiejsze życie, bo... No nie. Bo nie. Motłoch będzie się pedałami podniecał, to zapomni, że nie ma co do gara włożyć. Prosta recepta.
Przecież nikt nikomu nie zabrania brać ślubu kościelnego!!! Chodzi o uregulowanie spraw ludzi, którzy w żaden inny sposób czasem nie mogą uregulować swoich spraw!! I po co grzebać komuś w majtach i sprawdzać, co on tam ma?? Co ma w staniku, cycki, czy push up?? A kogo to obchodzi z kim kto sypia??
Tak się składa, że znam całą masę gejów, o których wiem, że są gejami. Nigdy tego przede mną nie ukrywali, bo po co??  Nie gryzą, podobnie jak ja, połykają w całości (fajnie zabrzmiało ;) :)
Mam wśród nich przyjaciół i zapewniam, że nie zamieniłabym ich na żadnego pełną gębą hetero :) I to nie to, że "gej to najlepszy przyjaciel kobiety, bo po sklepach łazi". Nie, to nie na tym polega. Był taki moment w moim życiu, że pojechałam na wycieczkę kilkunastoosobową, do Berlina na włóczęgę i w gromadce tej były razem ze mną 3 osoby hetero, w tym Inżynier. To jedno z najmilszych wspomnień i jedna z najfajniejszych wycieczek.
Znam gejów, którzy mają dzieci, bo... w którymś momencie ożenili się, bo wydawało im się, że tak łatwiej.
Znam geja, którego ojciec jest gejem i jako dojrzały mężczyzna zamieszkał ze swoim partnerem, co akceptuje jego żona. Jego wujek (brat matki) też jest gejem. Życie nigdy nie jest proste, nieprawdaż??
Lesbijek znam mniej, ale też znam i to całkiem fajne dziewczyny.
W ich towarzystwie bawię się świetnie i myśl o tym, kto z kim śpi zupełnie nie zaprząta mojej uwagi, bo nie o to w tych znajomościach chodzi.
A gdy spadam na dno, bardzo często to właśnie oni wyciągają do mnie rękę...
Ludzie boją się tego, czego nie znają. A zapewniam, że wielu z was, mówiących, że nie znają ma - i to często obok siebie - właśnie takie osoby.
W rodzinie też mamy geja. Jedyne dziecko mojej szwagierki, oczko w głowie mojej teściowej, która z duszy serca nienawidziła  pedałów i Żydów jest gejem i nie ukrywa tego faktu. Los czasem bardzo ironicznie chichoce, nieprawdaż??
Więc może by tak, zamiast rzucać kamieniem (a któż z nas jest bez winy) i mówić innym, jak mają żyć, po prostu pozwolić im żyć ich życiem??? Niech mi nikt nie mówi, jak ja mam żyć, bo to ja płacę całe życie za swoje decyzje i to ja będę umierała - nikt tego za mnie nie zrobi.
Z moim Słonkiem mamy takie zakręcone życie, że sporo naszych znajomych jest właśnie LGT. I... tak się składa, że jak montujemy ekipę, to najfajniejsza jest taka mieszana.
Przecież i tak w końcu




Więc o co ten cały wrzask??

A mój przyjaciel, jak za dużo się focham mówi do mnie słodko: ty, Jędza, nie bądź takim gejem. Bo ja porządna pedalica w sumie jestem.

PS Wyrażone tu opinie są moim prywatnym zdaniem i nie zabraniam nikomu posiadania innego zdania na ten temat... :)


PS II A  w niedzielę do roboty... Nikt się nawet nie zająknął, że jest ekstras, wszyscy zapomnieli, Siedzę sobie zadowolona, że weekend, a tu larum grają, że Jędza potrzebna.... Po targowaniu się zgodziłam się. Nielicha robota czeka. Zobaczymy, czy Boss obietnicy dotrzyma, bo ostatnio krucho u niego z pamięcią.
Zatem żyję nadzieją, że 20 lutego KONIEC... :)
A w niedzielę do roboty. Nawet chłop pańszczyźniany miał w niedzielę wolne i do knajpy iść mógł, okowita robala zalać :D
Ale nie Jędza...
Dobrze, że wyjazdu nie planowałam, bo by mnie szlag!!!

Jednak ludzie nie mają życia osobistego, skoro planują pracę tak, jak planują. Ja nigdy nie planowałam, moja praca polega zawsze na sprzątaniu po innych, a oni się nigdy "nie wyrabiają"...



.


6 komentarzy:

  1. O, i lepiej tego nie można ująć, świetnie napisałaś,co komu do domu ,jak dom nie jego, i nie grzebać nikomu w majtach!

    Po za tym no przepraszam bardzo a część artystów co to wychwalani, najznamienitsi i najlepsiejsi z najlepszych ,to co,może hetero byli?

    a w ogle ,szkoda gadać
    :)
    Buzi!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ją jestem ciekawa, dlaczego polityków tak bardzo fascynuje zmiana płci, czyli operacja plastyczna w okolicach majtek. Dlaczego zrywają kontakty z transami, a nie piętnuja korekcji nosa. Jak dzieci w przedszkolu, które zobaczyły kawałek bielizny i wyjdą po kątach przez resztę dnia i pokazują palcami "winowajce". Tyle, że dzieci mają prawo do błędów i głupoty. Dorośli, żyjący z naszych podatków i to nieźle, raczej nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocie, ja czasem marzę, żeby być mężczyzną... Bo wtedy doceniono by to, co zrobiłam.
      A tak moja teściowa rzucała hasło: te twoje studia to nic, ty chodzisz do pracy...
      A moje "studia co nic" utrzymywały całą rodzinę, bo mój Eks, a jej syn, mimo "ciężkich studiów" raczej się pracą nie zhanbił zanadto... :)
      Ale co tam :)
      Nie mam zamiaru zmieniać płci, ale... Jako mężczyzna cieszyłabym się większym uznaniem.
      No nic to :D

      Usuń
  3. W pełni podzielam Twoje poglądy!

    OdpowiedzUsuń