Jak dobrze, że nie mam w pracy noża, młotka, siekiery, tasaka i innych takich. Jestem osobą najstarszą w redakcji, tak mniemam. Nie mówię, że pozjadałam wszystkie rozumy, ale... skoro pracuję na komputerze i danych programach, opanowuję je tak, żeby wykonywać swoją pracę jak należy. Wczoraj kolega, pożal się buk liściasty, redaktor dosyłał mi emilki. Ale przedtem przyszedł do mnie w piątek z karteczką, a jakże, żeby zapisać emilka mojego prywatnego. Mówię, że przecież ma na poczcie, bo nieraz pisał. A on na to: ale muszę szukać. Gumka w majtkach mi pękła, ale podyktowałam. Gość ma zwyczaj pisać emilka na starym emilku i w ten sposób ma pierdyliard emilków w jednym miejscu o tytule: Re i nic dziwnego, że się w tym gubi...
Okazało się, że cały pogrzeb na nic. Nie naniósł zmian zaznaczonych w PDF, bo pewnie nie umie, albo NIE znalazł emilka z PDF. Dostałam więc dziewicze wydruki, bez pierwszej korekty i równie dobrze można dziecku dać czerwoną kredkę, żeby sobie pomalowało... A poszłam do pracy na 8, wstałam o 5, bo jak się już zbudziłam bałam się zasnąć, obiecałam, że będę wcześniej. Ojaciepierdolę... Do drukarni materiały miały iść do 14, a o 14 redaktorek brał się za PISANIE. A ponoć ciągiem od piątku pisał, Guma w majtach strzeliła mi znów, dobrze, że rajstopy gatki przytrzymały. W tym całym młynie nowy Wiceboss zażyczył sobie, żebym napisała protestującego emilka, do Bossa i drugiego Wice. Z jednej strony gość ma rację i jestem jak najbardziej za, z drugiej nie chcę mieć wrogów.
Ale...
W międzyczasie wleciał Boss i w środę idę na dywanik. Znaczy się na pogawędkę o finansach. Zobaczymy co będzie, znam swoją cenę i wiem, że będę się targować. Wiem, jestem obrzydliwa, ale gdzie oni taką drugą perełkę znajdą?? Czekając na materiały przeleciałam II wydanie ekstrasa, gdzie błędów było jak mrówek, bo znów ktoś nie wpadł, że dopisuje się na wersji po korekcie, a nie na pierwotnych bykach... Emilek "re" na moje: gotowe był treściwy; WOW :)
A przecież to nic takiego, to maszyna, która ułatwia życie!!!
I dlaczego ja, stara, głucha, niedołężna mogę takie cuda wianki opanować, a ludzie młodsi ode mnie o wiele lat nie ogarniają???
I słyszący na dociepkę.
Ojapierdolę, ale mi się nazbierało żółci na wątrobie, nic dziwnego, że puchnę.
Jutro już będzie lajcik, bo... Wiceboss pierwsze strony z pierwszych stron ekspresowo złożył, za co mu cześć i chwała, bo normalnie z tymi michałkami pieprzyli się jak jakieś geje jedne, a to tylko michałki ;)
Więc aby do środy, być muszę, bo i wstępniak, i dywanik.
Starzeję się, co widać, słychać i czuć.
Audiencję u Inżyniera miałam, a Dziewczyna Inżyniera fajne fotki wrzuciła na FB. Wygląda na szczęśliwego, nie szczerzy zębów jak ten koń, który mówi, jak Mister Colgate (tak go w szkole przezywali). Uśmiecha się szczęśliwym uśmiechem. Co mnie cieszy niesamowicie, bo... to jest mój syn i wiem, że... Nieważne. To jest Inżynier i już :)
Nie ukrywam, że... Go kocham i on o tym wie.
Pierworodnego też kocham, jak cuś... Tyle, że Pierworodnemu ten fakt zwisa poniekąd.
No i parę osób na liście do kochania jeszcze jest, ale nie będę się wywnętrzała, bo zacznie ulepek kapać i blog się poklei :)
Ufff... Wypyskowałam się i od razu lepiej...
A znów ma to białe gówno lecieć, ale dni już są dłuższe, jak wychodzę z pracy po 17 to jeszcze świata trochę widać, więc nie jest źle...
Przedwiośnie nadchodzi wielkimi krokami....
Dzisiaj tez mialam ciekawie w pracy. Sytuacja nieco inna ale poniekad kontekst podobny. Czlowiek niedawno wspolpracujacy z nami probowal potraktowac mnie jak podrzedna sekretarke. Poza tym standarty moralne ktosia zdecydowanie odbiegaja od stosowanych w naszym srodowisku. Pewnych dzialan sie nie podejmuje wiedzac, ze sa z gory skazane na niepowodzenie, pomimo, ze mozna z tego uzyskac gratyfikacje finansowa. Jednak globalnie wplynie to zle na wizerunek firmy. 8 i 9 marca odwiedze Twoje piekne miasto i osobiscie obejrze rujnacje glownego ronda.
OdpowiedzUsuńA z jakiej okazji wpadasz do mojej wioski?? Zapraszam serdecznie :) Zapewniam, ze widok jest jak po meteorycie...
UsuńIde zła dzis, bo ten emilek. Nie umiem pisac takich emilkow...
No nic...
Przyjezdzam na zjazd. W Poznaniu czesto odbywaja sie zjazdy i konferencje. Tym razem bedzie ciekawy dla mnie temat, choc nieco oboczny w mojej dzialalnosci. Jednak zawsze lubie posluchac. Czlowiek w koncu cale zycie sie uczy.
OdpowiedzUsuńZdradzisz, gdzie się zjeżdżasz?? Z jakiej dziedziny?? :)
UsuńPewnie. Przyjezdzam na zjazd Zdrowe kosci 8 i 9.03. Obrady beda na terenie miedzynarodowych targow poznanskich, a mieszkac bede zaraz obok w Mercure.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń