piątek, 1 lutego 2013

Ha

Po tym śnie wstałam z leniem śmierdzącym, ale coś mi mówiło, ogarnij się, dziewczyno, i wskakuj w tego łacha (Eks tak nazywał zawsze moje domowe kiecki, fakt, że luźne łachy, a nie seksownie obcisłe, ale wyprane schną w 5 minut i tłuszcz się ich nie ima, a jak gotuję czy zmywam w czymś "normalnym" na bank będzie katastrofa), dziś piątek i będzie dzwonek do drzwi... i listowy będzie...
Kopiąc się w tłusty zadek zanurzyłam cielsko w soli z Morza Martwego, bo skoro jestem martwa z lenistwa, to towarzystwo jest OK... I dalej coś mi spokoju nie dawało, tak jędzowato jakoś...
Zrobiłam sobie później herbatkę leśną, siedzę i dumam, co tu zbroić i co???
Dzwonek...
Ide, wizjer, mój listowy.
Zdrętwiałam, znów polecony??
O ja biedna nieszczęśliwa...
Ale otwieram i co ja paczę??
Polecony Pocztą Polską do gościa, do którego było pismo z Orange przez In Post ostatnio...
Znaczy się, coś się kroi znów...
Mówię więc listowemu, że tu mieszkam tylko ja, dwojga imion i nazwisk, że nie znam wszystkich tych sierot, do których listy przychodzą...
Zanotował, pokiwał współczująco głową na wieść o wizytach policji i poleciał dalej ze swoimi listami.
Miał dobry dzień dziś, nie nastraszyłam go oczojebną piżamką, a z napisu na t-shircie się nie uśmiał, pod łachem go niezbyt widać.
No i nie ujmując mu nic, nie wiem, czy zna angielski...
A napis mam fajny i to o mnie...
Not an alkoholic. Alkoholics go to meetings.
Święta prawda :D :)
Ale mi się aż ręce trzęsły. Nie lubię listonoszy i dobrze, że taki jeden zrezygnował, bo bym się jeszcze bardziej nerwicowała. No nie, że nie lubię, bo czasem fajne rzeczy przynoszą, ale... Nie cierpię poleconych...


9 komentarzy:

  1. a ja kiedyś otworzyłam listonoszowi w rajstopach i takiej dłuższej bluzce bo byłam przekonana że to kumpela co domofonem dzwoniła hehe jego mina bezcenna o mojej się nie wypowiem hahaha

    OdpowiedzUsuń
  2. dD nas przychodzi listonosza ta sama wciąż od lat,i około południa,więc jesteśmy pozbierani ,ubrani itp:) Ewentualnie mam nieumytą głowę.
    Polecone wrzuca do skrzynki,wiec to ja mam stres jak skrzynkę otwieram:)
    No ale ogólnie to przychodzę nieprzyjemne rzeczy,rachunki lub ew.upomnienia,jak się coś zapomni zapłacić:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A,za to chodzą faceci-gazownik i wodoodmierzacz:) Ale wpuszczam tylko gazownika,a liczniki od wody spisuje i wieszam na drzwiach:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jej,no właśnie,sny, ostatnio mam takie dziwaczne,ze szok.Dzisiaj wpierw mi się śniły imprezy w domu,w tym Kuba Wojewódzki ,co się upił i spał w naszym pokoju! Potem jakiś szpital a w nim córka,ale dlaczego to nie wiem,jakieś to durne było.W każdym razie budzę się zmęczona.
    Ale to chyba zlepek tego co oglądam przed snem:)))

    To ja wolę te seksowne i przypomnieć sobie jak to bywało:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ruda oddałam koronę Dorze !!! u niej dowiesz się reszty ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Khe??? Idę obaczyć co to za detronizacja :O:>

      Usuń
    2. Zmorko, tytuł PPD jest dozywotni i tego już nic nie zmieni ;)

      Usuń
  6. nawet jak zostanę glajdą ????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że nawet wtedy. Bo nie zostaniesz :D MAsz wdrukowane i już bycie PPD :)

      Usuń