za oknem znów leży to białe gówno! Niedużo, zieleń prześwituje, ale leży. I jak tu żyć?? Jak żyć?? Niewyspana jestem, nie śpię już od 4. Żegnaj, leniuchowanie, witajcie pracujące tygodnie... Aby do dwudziestego, potem będzie z górki... W całym domu pachnie rzeżuchą, choć jeszcze nie do końca wykiełkowała...
Niech to białe gówno stopnieje, proszę ;)
jako że nie odbierasz tv to napiszę Ci ze wczoraj mówili że jeszcze tylko 3 tygodnie i będzie przedwiośnie ;-) dasz radę co roku dajesz :*
OdpowiedzUsuńŁi tam,ciut popruszyło i juz sie stopiło,śladu ni ma.
OdpowiedzUsuńNie lubię śniegu w mieście. Niech pada w górach, a najlepiej wcale. Jeszcze tylko przeżyć luty...
OdpowiedzUsuń